Co prawda do porodu pozostało jeszcze 108 dni (tak, liczę, nie, nie żartuję 🙂 ) to już zaczynam się powoli rozglądać za meblami do pokoju dziecięcego. Wybór jest naprawdę olbrzymi, a w dodatku każde jedno łóżeczko sprawia, że moje hormony zaczynają szaleć jak opętane mówiąc mi do ucha „nooo kuuup to do cholery!”. Ale do października nie chcę ruszać pokoju naszego dziecka, tylko łapię inspiracje, które później wykorzystam w praktyce.

3 (więcej…)