Jak zapewne już wiecie, mój mąż od kilku miesięcy jest zapalonym wędkarzem. Ma wolną chwilę, pakuje swoje gadżety i leci na łowisko. Podobnie było w Hiszpanii. Nie oszczędzał mnie i testował moją cierpliwość, a że ma ona duże nakłady, to przy tym bardzo dobrze się bawił 🙂 Dlatego nasz pobyt na Costa Brava był niezwykle interesujący (i to nie ironia!), nie tylko się opalaliśmy, skakaliśmy do basenu, ale i sprawdzaliśmy co w morzu pływa, igrając ze śmiercią… 😉

DSC_0586 (więcej…)