Nie jestem wielką fanką horrorów, ale Obecność była mi polecana przez kilka osób. Dlatego postanowiłam zaryzykować. Jednak przed przystąpieniem do seansu, postanowiłam co nieco się dowiedzieć o rodzinie Perron oraz Warren – czyli o głównych bohaterach.

216000-The-Conjuring-2013-4źródło: catinthewell.pl

Zapewne słyszeliście o horrorach z duchami w rolach głównych, które były kręcone na faktach. Pierwsza myśl WTF? Duchy? Fakty? Nie ma szans. Ale zagłębiając się w historię rodziny Perron, zaczynasz im wierzyć, a wyjście do łazienki późną nocą staje się takie.. trudne 😉

Kilka faktów o posiadłości rodziny Perron

Jak wspomniałam, zanim obejrzałam film, poszukałam kilka artykułów o bohaterach, by uwierzyć w ich prawdziwą historię. Dowiedziałam się, że Perronowie żyli w nawiedzonym domu prawie 10 lat. Było to spowodowane problemami finansowymi, które uniemożliwiły im sprzedaż posiadłości i przeprowadzkę. Z powodu dużej rodziny ( 7 osób ) nie mogli też liczyć na pomoc krewnych, którzy by ich przygarnęli.

Posiadłość jaką zakupiła rodzina Perron od kilku pokoleń należała do jednej rodziny. Nie była to szczęśliwa rodzina, ponieważ stało się przez lata wiele złego – morderstwa, samobójstwa, palenie dziecka, otrucia, utonięcia i tak dalej. Wszystko w domu i na terenie dużej działki. Czujecie już strach? To i tak nic.

Historia podnosi ciśnienie

Już samo czytanie tych historii powoduje, że boisz się wrócić do swojego domu.. Ale to i tak nic przy filmie. Jeżeli nie masz stalowych nerwów, obejrzyj go w dzień, ja zrobiłam błąd – było ciemno, a mąż cały czas gasił mi lampkę widząc jak się boję.. Film Obecność trzyma w napięciu już od pierwszych minut, pokazujących Eda i Lorraine Warren – osób, które walczyły z duchami. Następnie przenosimy się do posiadłości rodziny Perron, która szczęśliwie dociera na miejsce, wierząc, że to ich nowy, świeży start. Problemy pojawiają się już po pierwszej nocy. Duchy delikatnie akcentują swoją obecność, ale są to zbyt subtelne znaki, by uwierzyć w złe moce. Dopiero posiniaczone ciało matki, zjawa atakująca córkę w pokoju czy upadające wszystkie zdjęcia rodziny na podłogę sugerują, że coś jest na rzeczy.

Film ma w sobie pewną aurę, czujesz że w każdej, dosłownie w każdej chwili coś może się stać. Ja połowę oglądałam z zasłoniętymi oczami i co jakiś czas sprawdzałam czy wszyscy jeszcze żyją. Wiem, jestem mięczakiem. Później bałam się pójść do łazienki. Tak, czekałam do rana, aż będzie jasno… 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *