Kiedyś nadchodzi taki dzień w naszym życiu, w którym patrzymy na stan konta oszczędnościowego, a tam.. okruszki, a przychodzi do nas rozliczenie za gaz, OC samochodu, a w planach jest też przegląd, wymiana opon, a i piec gazowy wymaga rocznego serwisowania. Wtedy myślisz sobie „potrzebny jest plan oszczędnościowy” – ja już go opanowałam, dlatego podzielę się swoimi doświadczeniami z Wami 🙂

Bez tytułu

Podstawą tworzenia planu oszczędnościowego jest określenie kosztów stałych, zmiennych, a także dochodów jakie osiągacie. Jest to ciężkie zadanie, ponieważ łatwo jest pominąć jakiś element, źle dopasować koszty lub mieć wątpliwości w jakiej rubryczce dopisać OC za auto. Zacznijmy od początku.

Koszty stałe

Są to wydatki, które niezależenie od naszych chęci (lub ich braku) ponosimy każdego miesiąca. Mogą się one niewiele różnić od siebie, ponieważ np. zużycie prądu czy wody nie zawsze jest takie same. Jeżeli każdego miesiąca opłacacie też kredyt hipoteczny, gotówkowy czy samochodowy – również dopiszcie go do kosztów stałych. Karty kredytowe, limity w koncie nie wpisujcie – jedyne co możecie zawrzeć to koszt prowadzenia rachunków. Poniżej przedstawiam Wam możliwe koszty stałe, jakie możecie ponosić.

  • kredyt hipoteczny / gotówkowy / samochodowy
  • opłaty związane z prowadzeniem kont bankowych, obsługa limitów, opłat za karty
  • opłaty za media – woda / prąd / gaz / śmieci / kablówka / internet
  • czynsz
  • telefony komórkowe
  • czesne za uczelnie wyższą (jeżeli jeszcze studiujecie)

Warto też zauważyć, że koszty związane z wodą i prądem ponosimy raz na dwa miesiące – jednak jeżeli możecie, nie dzielcie tej kwoty na jeden miesiąc – nadwyżkę z jednego miesiąca (czasami jest to kwota rzędu 400 zł) przeznaczycie na spłatę karty kredytowej lub wpłacicie na konto oszczędnościowe. Po roku na koncie będzie nadwyżka w wysokości 2 400 zł, które śmiało możecie przeznaczyć na wakacje 🙂

Koszty zmienne (jednorazowe)

Jak już wspominałam, drugą część kosztów ciężko jest określić, teoretycznie ponosimy je co miesiąc, jednak raz są one większe, innym razem mniejsze. Ciężko jednoznacznie określić ile wydajemy, dlatego warto tworzyć co miesiąc listę (zachowujcie paragony lub stwórzcie listę w excelu i zapisujcie każdy wydatek). Koszty zmienne są związane z:

  • tankowaniem samochodu
  • zakupami spożywczymi
  • kosmetyki / chemia
  • książki / wyjścia do kina / teatru
  • ubrania / buty / torebki
  • dekoracje do domu (ah te poduszki i koce..)

I inne. Jak zatem widzicie, nie można jednoznacznie stwierdzić ile w miesiącu wydamy na jedzenie. Dlatego sprawdzajcie finalne koszty zmienne. (Boże, brzmię jak księgowa..)

W tym momencie kończy się pierwsza część określania budżetu domowego. Teraz – pod koniec każdego miesiąca obliczcie sobie :

  • dochód – koszty stałe – koszty zmienne = Twoje oszczędności

Niby proste, prawda? Jednak nie! Są jeszcze tak zwane koszty nieregularne, które możemy ponosić np. jednorazowo w ciągu roku, ale gdy przychodzą to są.. tzw. bombą! W naszym przypadku było to rozliczenie za gaz z zeszłego roku 🙂 Dlatego koszty nieregularne warto dodać do kosztów ponoszonych co miesiąc. Żeby było łatwiej, pokażę Wam jak to zrobić..

Zróbcie listę wydatków, które ponosicie każdego roku, czyli:

  • OC samochodu / ubezpieczenie domu / osobiste
  • wyrównanie roczne za gaz 🙂 potrafi zwalić z nóg!
  • przegląd samochodu
  • wymian opon (x 2 – na letnie i zimowe)
  • serwisowanie pieca gazowego
  • koszty leków i wizyt u lekarzy (jeżeli cierpisz na przewlekłą chorobę – np. problem z tarczycą)
  • drewno na zimę (jeżeli masz kominek / kozę)

Teraz zsumuj wszystkie te wydatki i podziel przez 12 miesięcy. Według Michała z bloga jakoszczedzacpieniadze.pl lepiej podzielić przez 10 na wypadek nieplanowanego wzrostu cen, inflacji itp. Jednak moim zdaniem można do kwoty, jaką osiągniemy po podzieleniu przez 12 miesięcy – dodać 50 zł.

W tym momencie możecie też pomyśleć o przyszłości – jeżeli za jakiś czas planujecie dziecko, musicie liczyć się z tym, że ono też „kosztuje” – pieluszki, szampony, ubranka, jedzenie itp. Dlatego warto już teraz zaplanować oszczędności – nawet 100 – 150 zł pomoże Wam w chwili, w której wrócicie do domu z nowym członkiem rodziny 🙂 Pamiętajcie też o nadwyżce za prąd i wodę z co drugiego miesiąca. Dlatego jak w jednym miesiącu nie odłożysz na konto dokładnie tyle ile wynoszą koszty nieregularne, nie załamuj się, ale też nie polegaj na tej nadwyżce. Odpuszczając raz, odpuścisz sobie cały proces.

Tym samym modyfikujemy nasze równianie.

  • dochód – koszty stałe – koszty zmienne – koszty nieregularne (które są Twoją skarbonką na „czarną godzinę”) = Twoje oszczędności na przyjemności 🙂

Co możesz zrobić z oszczędnościami? Jest kilka możliwości, wszystko jest uzależnione od stanu Twoich finansów. Jeżeli masz niespłacone karty kredytowe, limity w koncie – warto je zamknąć. Co miesiąc bank pobiera bardzo duże odsetki – 10-15%, a konto oszczędnościowe daje nam zaledwie 2-5%, dlatego niech pieniądze „nie pracują”, a spłacają długi. Gdy je spłacisz – mam złotą radę. Przetnij karty 🙂 One zawsze sprowadzają całe zło na Twój budżet 🙂

Jeżeli jesteś zorganizowaną osobą, za oszczędności możesz „zaszaleć”, w końcu każdemu z nas zależą się małe przyjemności w życiu 🙂 Możesz też te pieniądze zainwestować, ale jeżeli nie masz pomysłu na co – zachęcam do zapoznania się z blogiem Michała, o którym już wspomina jakoszczedzacpieniadze.pl – to z jego pomocą stworzyłam swój plan finansowy i budżet domowy. Pokazuje on też w co warto lokować swoje oszczędności i jak negocjować warunki w bankach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *